Komiksy dla dorosłych — 15 tytułów, które warto przeczytać

Komiksy dla dorosłych ranking budujemy inaczej niż listy superbohaterskie. Nie chodzi o wiek postaci ani o scenę z przemocą — chodzi o literaturę, która traktuje czytelnika poważnie. Graphic novel potrafi opisać traumę wojenną dokładniej niż niejeden reportaż, manga dorosłych rozpracowuje samotność z chirurgiczną precyzją, a komiks niezależny rozbija narracje, które inne media nawet nie próbują kwestionować. Poniżej 15 tytułów, które zostają w głowie na długo po lekturze — z opisami i wskazówkami, gdzie je znaleźć.

Graphic novel, który zdefiniował możliwości medium

Kiedy w 1991 roku Art Spiegelman zebrał swoje „Maus” w jednym tomie, Pulitzer dla komiksu wydawał się absurdem. Teraz to jeden z niewielu komiksów obecnych na listach lektur akademickich na całym świecie. Spiegelman opowiada o Holokauście przez pryzmat historii własnych rodziców — Żydzi to myszy, Niemcy to koty. Metafora, która mogła działać infantylizująco, działa odwrotnie: dezorientuje i zmusza do interpretacji.

Graphic novel, który zdefiniował możliwości medium

„Persepolis” Marjane Satrapi to autobiograficzny graphic novel o dorastaniu w Iranie podczas rewolucji islamskiej. Czarno-biała kreska, z pozoru prosta, skrywa złożone emocje. Satrapi nie oskarża ani nie usprawiedliwia — opisuje.

„Jimmy Corrigan: Najinteligentniejszy dzieciak na Ziemi” Chrisa Ware’a to technicznie najbardziej skomplikowany komiks na tej liście. Nielinearny montaż, miniaturowe panele, historia osamotnienia przekazywana przez cztery pokolenia jednej rodziny. Trudna w odbiorze, ale niezapomniana.

Wszystkie trzy dostępne w polskich księgarniach internetowych (Allegro, Empik, TaniaKsiazka.pl) oraz w empikach stacjonarnych.

Komiks niezależny — tytuły z wydawnictw poza głównym nurtem

Nurt indie to dziś jedno z ciekawszych miejsc w całym medium. Wydawnictwa takie jak Fantagraphics, Drawn & Quarterly czy polskie Kultura Gniewu regularnie publikują rzeczy, których nie uświadczysz w sieciach z superbohaterami.

Komiks niezależny — tytuły z wydawnictw poza głównym nurtem

„Blankets” Craiga Thompsona rozlicza się z religijnym wychowaniem i pierwszą miłością. Tom liczy ponad 600 stron rysowanych miękkimi, organicznymi liniami — lektura na jeden długi wieczór lub kilka krótszych, zależnie od tego, ile emocji jesteś gotowy przyjąć naraz.

„Black Hole” Charlesa Burnsa rozgrywa się w podmiejskiej Ameryce lat 70. Tajemnicza choroba przenoszona drogą płciową zamienia nastolatków w potwory. To horror, ale też precyzyjna analiza lęku przed dorosłością i wykluczeniem społecznym.

  • „Ice Haven” Daniela Clowesa — kryminał w formie komiksowej gazety, podzielony na osobne pasy różnych „autorów”
  • „The Complete Persimmon” Adama Hines — science-fiction o komunikacji między gatunkami, rysowane w stylu zbliżonym do dokumentalnego
  • „Skim” Mariko Tamaki i Jillian Tamaki — coming-of-age o japońsko-kanadyjskiej nastolatce, subtelne jak rzadko który komiks YA

Trzy pierwsze dostaniemy u polskich dystrybutorów anglojęzycznych komiksów (np. InBook, TaniaKsiazka.pl w wersji import) lub przez Bookdepo.

Manga dorosłych — japońskie tytuły bez cenzury

Tytuły z nurtu gekiga — realizm, który zmienił mangę

Gekiga to termin stworzony przez Yoshihiro Tatsumiego w latach 50., kiedy próbował odciąć się od skojarzenia mangi z rozrywką dla dzieci. Jego „Drifting Life” to autobiografia — 850 stron historii dorastania i walki o uznanie w powojennej Japonii. Czytelnik dostaje wgląd w to, jak wyglądał przemysł mangowy od środka, zanim stał się globalnym fenomenem. Wydanie angielskie od Drawn & Quarterly, polskiego tłumaczenia brak — czyta się w oryginale lub po angielsku.

Naoki Urasawa to dziś nazwisko-gwarancja. „Monster” to thriller psychologiczny o czeskim seryjnym mordercy i japońskim chirurgu, który przez przypadek uratował mu życie. 18 tomów buduje napięcie bez żadnych odpustek dla czytelnika. Po polsku wydało Japonica Polonica Fantastica — seria dostępna na Allegro i w sklepach komiksowych.

Anime i manga dorosłych w nurcie slice of life

„Mushishi” Yuki Urushibary — 10 tomów o wędrującym specjaliście od tajemniczych stworzeń zwanych mushishi. Tempo narracji jest bliższe poezji niż powieści przygodowej. Każdy rozdział to zamknięta historia, melancholijna i wizualnie unikalna. Po polsku wyszło nakładem Waneko.

„Solanin” Inio Asano to historia dwudziestoparolatków w Tokio, którzy po skończeniu studiów nie wiedzą, co zrobić z życiem. Żadnej fantastyki, żadnych nadnaturalnych elementów — tylko niespełnione ambicje i strach przed zmarnowaniem własnych szans. Polskie wydanie od Japonica Polonica Fantastica.

Manga dorosłych w wersji autorskiej (nie serializowanej w jump-tytułach) dostępna jest dziś w Polsce coraz szerzej — Waneko, Hanami, Japonica Polonica Fantastica regularnie wydają tytuły z tego segmentu.

Europejski komiks autorski, który nie dociera na polskie półki

Bandes dessinées — franco-belgijska tradycja

Francja i Belgia traktują komiks jako pełnoprawną sztukę od dekad. „Dysk świata” Philippe’a Druilleta to science-fantasy rysowane z obsesyjną dbałością o detal architektoniczny — bardziej malarstwo niż sekwencja kadrów. Dostępne w wersji oryginalnej (FR) lub angielskiej przez Book Depository.

„Les Ignorants” Étienne Davodeau to graphic novel dokumentalny: rysownik i winniarz przez rok uczą się nawzajem swoich zawodów. Brzmi niszowo, czyta się jak najlepszy reportaż. Angielskie wydanie „The Ignorant Fairies” bez problemu dostaniemy przez amazon.co.uk.

Warto też sięgnąć po dorobek Davida B. — jego „L’Ascension du Haut Mal” (po angielsku „Epileptic”) to autobiograficzna opowieść o życiu z bratem chorującym na epilepsję. Surrealistyczna kreska zdaje się oddawać stany neurologiczne bezpośrednio, bez mediacji słów.

Jak kupować europejskie komiksy autorskie w Polsce

Specjalistyczne sklepy komiksowe (m.in. Gildia.pl, Kamelot.com.pl) mają szeroki import. Dla tytułów niedostępnych po polsku opcją jest zamówienie przez Bookdepo lub Amazon.de — wiele franco-belgijskich tytułów ma angielskie tłumaczenia od Fantagraphics lub SelfMadeHero.

Superbohaterskie komiksy, które przekraczają konwencję gatunku

Nie każdy komiks wydany przez Marvel czy DC zasługuje na miejsce na tej liście — ale kilka tytułów faktycznie używa kostiumowego tła do opowiedzenia czegoś więcej niż walki z przestępczością.

„Watchmen” Alana Moore’a i Dave’a Gibbonsa z 1987 roku to rozprawa z mitem superbohatera jako takiego. Paranoja polityczna, trauma wojenna, obsesja na punkcie kontroli — Moore używa konwencji tylko po to, żeby ją rozmontować. Polskie wydanie od Egmont jest wznawiane regularnie i dostępne bez problemów w każdej dużej księgarni.

„The Dark Knight Returns” Franka Millera to kontrowersyjna, ale nie do przecenienia pozycja. Batman jako starzejący się faszysta, Reagan jako symbol upadku. Miller sam nie jest bez winy ideologicznej, ale jako diagnoza popkultury lat 80. — bezkonkurencyjny.

  • „Kingdom Come” Marka Waida i Alexa Rossa — mesjańska interpretacja mitu superbohaterskiego z malarską warstwą graficzną
  • „Saga” Briana K. Vaughana i Fiony Staples — space opera o romansie między żołnierzami wrogich stron, po polsku od Egmont, 11 tomów i wciąż trwa
  • „Planetary” Warrena Ellisa — archiwum historii komiksowych gatunków opakowane w thrillera szpiegowskiego

„Saga” to jedyna pozycja z tej grupy wciąż regularnie wznawiana w nowych tomach — każdy ukazuje się nakładem Egmontu w Polska kilka miesięcy po premierze angielskiej.

Większość superbohaterskich graphic novel z tej listy dostaniemy w empikach, na Allegro lub przez Egmont bezpośrednio. Ceny polskich wydań mieszczą się zazwyczaj w przedziale 40-70 zł za tom — angielskie omnibusowe edycje kolekcjonerskie bywają droższe, ale zbierają całe serie w jednym wolumenie.

Komiksy dla dorosłych ranking to ostatecznie zawsze kwestia gustu i momentu w życiu — „Maus” przeczytany w liceum i ten sam „Maus” przeczytany po trzydziestce to dwa różne doświadczenia. Warto wracać do tych tytułów, bo one wracają razem z czytelnikiem.

Back To Top